Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 247 im. Kazimierza Lisieckiego "Dziadka" - oddziały gimnazjalne

Idź do spisu treści

Menu główne

2007-2008

Aktualności > Lata wcześniejsze > Świadomie ku dorosłości

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
„Świadomie ku dorosłości”
zajęcia pedagoga szkolnego – dr Anny Frindt-Bajson

2007 / 2008
Klasa 1A - "Tolerancja przez muzykę"

Dnia 15 maja 2008 przeprowadziłam wspólnie z Kariną Gos i Grzegorzem Wiernickim warsztaty „Tolerancja przez muzykę”. W warsztatach uczestniczyło 14 uczniów z klasy 1a Gimnazjum nr 75 z Oddziałami Integracyjnymi im. Aleksandra Fredry w Warszawie.
Głównym celem naszych zajęć było uświadomienie uczestnikom, że nie ma znaczenia, jakiej muzyki ktoś słucha, by móc darzyć go szacunkiem, a nawet lubić. Chcieliśmy pokazać, że każdy z uczestników jest inny, ale jest „fajny”. Poboczne cele to umiejętności pracy w grupie, nauka dyskutowania, słuchania, dobra zabawa.
Na początku zastosowaliśmy metodę „wizytówek”, która wyznaczyła nam grupy do późniejszej pracy zespołowej. Po zaakceptowaniu kontraktu i zabawie „witam tych, którzy”, rozdaliśmy wszystkim kartki, by odnaleźli wśród grupy osoby podobne pod względem konkretnych cech i „zdobyli” ich autograf. Znając te cechy ustawiliśmy się w rzędzie wg stopnia wielkości np. stopy, długości włosów, ręki, wzrostu. Dało to możliwość nieinwazyjnego porównania się w grupie. Uczniowie proponowali własne pomysły na ustawienie się - mimo różnych proporcji wszyscy byliśmy „równi”. Następnie usiedliśmy w kręgu, by powiedzieć „3 rzeczy, których o mnie nie wiecie”.
Zabawa dała szansę wypowiedzieć się każdemu z uczniów. W związku z dużym stopniem trudności powiedzenia czegoś szczególnego na forum metoda zabrała sporo czasu, ale w mojej opinii, udało się pokazać uczestnikom, że inni mogą mieć coś ciekawego do powiedzenia i jak ważne jest słuchanie tego, co mówią inni. Jednostkę lekcyjną zakończyliśmy dynamicznym „Ratatum”.

Głównym punktem warsztatów było tworzenie w grupach plakatów na temat wylosowanego gatunku muzycznego. Pojawiły się problemy odnośnie pracy z konkretnymi uczestnikami, w praktyce straciliśmy jedną grupę mimo licznych pertraktacji. Kryzys udało się zażegnać, gdy uczestnicy z pozostałych grup skończyli i przyłączyli się do robienia ostatniego plakatu. Praca twórcza sprawiała wielu osobom niesamowitą radość, gotowi byli kontynuować ją w swoim czasie wolnym. Efekty też były wspaniałe, jedna z grup całkowicie nie czując muzyki, o której robiła plakat, pokazała, że to czego nie znają, nie lubią może interesować innych ludzi, a to także jest „w porządku”, że ktoś słucha czegoś innego. Największym sukcesem była jednak późniejsza dyskusja na temat tolerancji. Wzięli w niej udział nawet ci, którzy nie tworzyli plakatów. Wypowiedź jednego z uczestników pokazała, że warto było o tym rozmawiać, powiedział: „nieważne jakiej muzyki słuchasz, ważne co masz w sercu”. Pozostali przyznawali mu rację, podawali przykłady, wyrażali swoje opinie nie raniąc innych. Każdy, kto chciał mógł powiedzieć, co tym myśli, starając się słuchać innych i używając „Czesia”.„Węzeł gordyjski” mimo pierwszego oporu sprawił, że uczestnicy poczuli się dumni z wspólnego uzyskania dwóch kół. Zakończyliśmy pracę „prezentami”. Ewaluację otrzymaliśmy w postaci samych najwyższych ocen.
Praca przebiegała dosyć dynamicznie. Czas okazał się zbyt krótki na wszelkie przygotowane przez nas propozycje. W trudnych sytuacjach całkowite wsparcie miałam w Karinie, która reagowała szybko i spokojnie na emocjonalne oraz techniczne problemy. Pomagała także uczestnikom, podsuwała pomysły, rozmawiała. Kolejnym sukcesem okazał się „Bodzio” przechrzczony przez grupę na „Czesia”. Grupa ma w sobie ogromny potencjał, aktywne i twórcze metody bardziej do nich trafiają. Nie wszyscy potrafili się otworzyć na forum, ale systematyczna praca może ich przekonać, że mimo wielu różnic, „wszyscy są fajni, nieważne czego słuchają”. A tolerancję muzyczną można przełożyć na inne sfery życia.


Barbara Świat

2007 / 2008

Klasa 1B - Integracja klasy

Dnia 13 maja 2008 roku studentki Wydziału Pedagogicznego UW przeprowadziły zajęcia integracyjne klasy Ib. Zajęcia te miały za zadanie uściślenie więzi wewnątrzklasowych. Tematem przewodnim była podróż do Egiptu, gdzie uczniowie mieli do wykonania różne zadania. Aby im się udało, musieli działać razem. Zadania, jakie musieli wykonać, to między innymi kolaż (przedstawienie klasy), tworzenie budowli z ciał, robienie mumii i inne. Warsztaty zostały uznane za udane. Uczniowie z chęcią brali w nich udział, co dawało dużo sytuacji do uśmiechu i pogadanek na różne tematy.

2007 / 2008
Klasa 1C - „Kosmiczne podróże”


Dnia 20.05.08 w klasie I c (literka) piątka studentów z UW animacji społeczno-kulturalnej przeprowadziła „kosmiczne” warsztaty. Zajęcia pt. „Podróże w kosmosie” miały na celu przedstawienie gimnazjalistom istoty współpracy. Na podstawie różnego rodzaju zabaw interakcyjnych studenci próbowali uświadomić uczniom, jak ważna jest praca w grupie oraz pokazać, że często jest efektywniejsza i przyjemniejsza niż w pojedynkę.
Warsztaty musiały ulec zmianie z powodu kłopotów technicznych – mniejsza liczba godzin lekcyjnych oraz większa liczebność klasy – ale studenci jako animatorzy przygotowani na wszystko, otwarci oraz elastyczni, poradzili sobie i warsztaty zostały przeprowadzone całkiem pomyślnie do końca
.

2007 / 2008
Klasa 2C - „Sprawozdanie z warsztatów na temat agresji”

Po przeprowadzonej przez nas diagnozie doszłyśmy do wniosku, że w przydzielonej nam klasie przydałyby się zajęcia poświęcone agresji. Za cel postawiłyśmy sobie zapoznanie uczniów z różnymi formami agresji, zwrócenie uwagi na istnienie agresji słownej, a także próbę uwrażliwienia młodzieży na ten problem. Nasze warsztaty trwały trzy godziny lekcyjne. Podzieliłyśmy je na dwie części – integrację (pierwsza lekcja) oraz część główną „stop agresji” (druga i trzecia lekcja).
W części integracyjnej udało nam się zrealizować wszystkie przygotowane przez nas punkty. Marysia z Eweliną przywitały uczniów. Gosia rozdała kolorowe kartki na wizytówki, które miały ułatwić nam późniejszy podział na grupy (początkowo zdało to egzamin, jednak w trakcie zajęć nastąpiło przemieszanie, na szczęście zapanowałyśmy nad tym i nie utrudniło nam to pracy). Następnie Gosia przeprowadziła zabawę „witam wszystkich, którzy…”, która przebiegła w miarę sprawnie, nie obyło się oczywiście bez sprawdzania nas i naszej wytrzymałości, ale nie poddałyśmy się. Kolejną zabawę przeprowadzałam ja. Szczerze mówiąc myślałam, że przebiegnie ona zdecydowanie lepiej, to znaczy, że sprawi uczniom zdecydowanie mniej problemów. O ile ustawienie się według wzrostu poszło względnie szybko, to stworzenie rzędu od najstarszego do najmłodszego nie obyło się bez naszej znaczącej interwencji. Uważam, że wykazała się w tym momencie Ewelina, która wymyśliła sprawny system ustawiania. Ogólnie mam wrażenie, że zabawa podobała się uczniom, jednak zajęła zbyt wiele czasu, dlatego musieliśmy poprzestać jedynie na tych dwóch hasłach i przejść do następnego punktu przygotowanego przez Kasię, czyli fotoekspresji. Spośród fotografii rozsypanych na środku sali, uczniowie szybko i bez większych kłótni wybrali obrazki, które w jakiś sposób określały ich zainteresowania, przeżycia, czy marzenia. Następnie każdy powiedział kilka słów o swoim wyborze. W większości były to komentarze proste, nie wymagające zbytniego wysiłku czy abstrakcyjnego myślenia, jednak było także kilka takich, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie, ponieważ były twórcze.
Tym optymistycznym akcentem zakończyła się część pierwsza. Myślę, że zostałyśmy dobrze przyjęte. Uczniowie spytali, czy mogą zostać w klasie, rozmawiali z nami i koniecznie chcieli robić sobie zdjęcia.
Druga część warsztatów, ponieważ poruszała dosyć ciężki temat jakim niewątpliwie jest agresja oraz wymagała myślenia i zaangażowania ze strony uczniów, według mnie mogła być dla nich trochę męcząca. Zaczęłyśmy od pracy w grupach. Każda z nas musiała nakłonić „swoich” uczniów do współpracy nad znalezieniem odpowiedzi na dwa pytania: czym jest agresja oraz skąd się bierze. Myślę, że po przełamaniu pierwszego oporu i powolnym naprowadzaniu, udało się nam zebrać ciekawe odpowiedzi, niekiedy wymagające szerszego spojrzenia na problem. Część teoretyczna prowadzona następnie przez Kasię była dla nas małym wyzwaniem. Uważam, że przygotowała ona naprawdę ciekawy i wyselekcjonowany materiał zawierający najważniejsze rzeczy związane z agresją. Niestety nie wszyscy chcieli słuchać, przez co musiałyśmy kilkakrotnie interweniować. Na szczęście filmy na temat przemocy psychicznej i słownej bardzo im się spodobały, dzięki czemu miałyśmy chwilę oddechu. Po projekcji zostało nam jedynie kilka minut, więc powiedziałam jedynie, iż następną lekcję zaczniemy od dyskusji, w której każdy będzie mógł się wypowiedzieć na tematy związane z agresją, dlatego proszę ich o zastanowienie się nad tym w trakcie przerwy.
Dyskusję zaczęłam od wyjaśnienia zasad, według których będzie przeprowadzana, kładąc szczególny nacisk na zasadą nie przerywania i wypowiadania się jedynie w momencie, kiedy mamy w ręku maskotkę. Ponieważ gimnazjaliści początkowo nie byli chętni do rozmowy, opowiedziałam im o agresji słownej, z jaką sama spotkałam się z powodu mojej fryzury. Bardzo mile zaskoczyły mnie ich pozytywne reakcje i zapewnienia, że bardzo ładnie wyglądam i że nie nikt nie powinien mnie z tego powodu atakować. Dyskusja bardzo szybko nabrała tempa. Uczniowie otworzyli się i zaczęli dyskutować między sobą o problemach w klasie, mówiąc o tym, co ich boli i z czym nie mogą się pogodzić. Uważam, że właśnie ten punkt naszych warsztatów był najbardziej wartościowy, ponieważ wywiązała się szczera rozmowa, która może zapoczątkuje chęć dalszego dialogu i dążenia do pozytywnych zmian.
Po dyskusji znów podzieliliśmy się na grupy, gdzie przeprowadzałyśmy przygotowane przez Ewelinę ćwiczenia wyrażania złości. Uczniowie mieli wypisać na kartce swoje imię i w formie krzyżówki dopisać do każdej litery jedno słowo, które opisuje sytuację jaka wywołuje u nich agresję, złość lub zdenerwowanie. Ćwiczenie to zajęło nam także dużo czasu, ponieważ z niektórymi uczniami trzeba było pracować indywidualnie, powoli „wyciągając” z nich informacje. Po wypełnieniu krzyżówki udało nam się przedstawić w grupach swoje skojarzenia, a następnie wspólnie z uczniami wypisać, jak radzić sobie z agresją.
Pomimo nie przeprowadzenia wszystkiego, co zaplanowałyśmy, uważam warsztaty za udane. Chciałyśmy spróbować zrobić z uczniami coś więcej, niż jedynie zabawy integracyjne, tak, aby nasze zajęcia nauczyły ich czegoś i chociaż w niewielkim stopniu zmusiły ich do refleksji. Zdaję sobie sprawę, że wybrany przez nas temat jest trudny, dlatego uważam, że mimo wszystko zarówno my jak i oni poradziliśmy sobie z nim dobrze.

2007 / 2008
Klasa 2E - „Akcja inteGRAcja”

We wtorek, 13 maja 2008 w Gimnazjum odbyły się warsztaty integracyjne dla uczniów klasy 2e. Spotkanie przygotowały i poprowadziły studentki Animacji Społeczno Kulturalnej z UW pod opieką pedagoga szkolnego- dr Anny Frindt-Bajson.
W ciągu 3 godzin lekcyjnych młodzież z klasy 2e wzięła udział w licznych grach i zabawach integracyjnych, które umożliwiły im poznanie się nawzajem oraz dostrzeżenie swoich mocnych stron. Centralny punkt spotkania stanowiła gra planszowa, gdzie działając w zespołach uczniowie odpowiadali na pytania, rozwiązywali zagadki muzyczne, obrazkowe i logiczne. Towarzyszyło temu mnóstwo śmiechu i zabawy. Na zakończenie spotkania wspólnie doszliśmy do wniosku, że praca w grupie może wszystkim przynieść wiele satysfakcji i radości.
Po wspólnych zajęciach wszyscy- zarówno prowadzący jak i uczniowie- z uśmiechem na twarzach opuścili salę.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego